4 października 2007 :: 15:37

no po prostu musze sie tym podzielić:
Poradnik dobrej żony z 1955 r.
fragmenty …
* Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście.
Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie.
Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi
* Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek
* W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się
zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku,
co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort
przyniesie ci ogromną satysfakcję
* Uciesz się, że go widzisz
* Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go
* Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu
opowiedzieć ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech
mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje
* Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do
domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj
zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu
Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty Mów
cichym, kojącym i miłym głosem
* Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest
panem domu ) i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i
rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować
* Dobra żona zawsze zna swoje miejsce

Komentuj (2)

6 października 2007 :: 14:49

gdyby ktoś nie miał pomysłu na oświadczyny, to można tez tak:

Komentuj (2)

24 października 2007 :: 18:36

Jezu, jaka ona śliczna

Komentuj (4)