8 maja 2007 :: 1:26

upadniemy razem tak
jak jeszcze nigdy nisko

sie porobiło. poprzestawiało. niby wszystko na swoim miejscu. a jednak nie tak. niby źle, ale banan nie schodzi z twarzy. a w duszy czarna rozpacz. i serce krwawi. chciałabym się już obudzić

pocałuj mnie

Komentuj (3)

10 maja 2007 :: 2:29

A te dni ciszy, które, które dzielą nas
Podpowiadają mi złe obrazy
Muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi
A jutro znowu pójdziemy nad rzekę


Jedyny mój pora kończyć już
Pielęgnuj obraz mój w swym sercu
Jestem wodą do której raz włożywszy dłoń
Nigdy nie zdołasz jej zapomnieć

Komentuj (3)

10 maja 2007 :: 19:25

Bierze nóż ten koleś bierze nóż
wychodzi nocą szukać dnia
Bierze łom ten koleś bierze łom
wychodzi nocą posiać strach
Mocno tak, tak bardzo mocno tak
zagryza wargi, aż leci krew
Pierwszy raz to jego pierwszy raz
zamyka oczy mu rzeka łez


Bierze sznur ten koleś bierze sznur
wychodzi nocą szukać pnia
Ten pierwszy raz to był ostatni raz
za każdy cios odebrał dwa

Komentuj (1)

26 maja 2007 :: 0:28

dlaczego tak trudno sie dogadac? dlaczego dajesz sobie prawo zeby mnie oceniac? czy ty jestes lepszy? jesli nawet to czy daje ci to prawo do oceniania mnie i mojego zycia?

są chwile kiedy nienawidze żyć

Komentuj (0)